WYSYŁKA JUŻ OD 5ZŁ W 24H     KONTAKT@NEVERENDINGSTORE.PL

Szukaj

KAŻDE UBRANIE TO INNA HISTORIA - MUŚLINOWA PODRÓŻ

neverending, 08.07.2021
KAŻDE UBRANIE TO INNA HISTORIA - MUŚLINOWA PODRÓŻ

Opowiadanie z cyklu: Każde ubranie to inna historia

Muślinowa podróż


     Składam ubrania córki. Przy okazji robię rozeznanie z czego już wyrosła, a co jeszcze nadaje się na odkrywanie świata małymi, wszędobylskimi rączkami, stopami, oczami. Widzę piękną, kremową sukienkę z delikatnymi bufkami na ramionach. Przewiewną, z delikatnego muślinu, który był moim hitem wyprawkowym tych kilka lat temu. Zdecydowanie wyrosła już z tej sukienki. A szkoda, bo skradała serca naszej rodziny, znajomych i przechodniów. Wyglądała w niej jak mała Calineczka, która poradzi sobie w każdej życiowej podróży. Sukienka dodawała jej lekkości i pewności siebie. Córka kręciła się w niej dookoła, przenosząc się na moment do innego świata. I uśmiechała od ucha do ucha szczerbatymi zębami, które w żaden sposób nie odbierały jej piękna i wdzięku.

     Chciałabym, żeby gdzieś w sercu moja córka pozostała w tym dziecięcym świecie. To świat, który nie podważa jej wartości i umiejętności. Świat, który nie ocenia i nie wymaga za dużo. Akceptuje ciało i charakter w takiej formie, jaką zastaje w lustrze. Bez przesadnych oczekiwań. Nie skreśla marzeń, które są w głowie i pomysłów na życie.

     Gdy dorastamy - musimy liczyć się z tym, że ktoś nam kiedyś powie, że wielu rzeczy nie będziemy w stanie zrobić. Że się nie nadajemy. Nie potrafimy. Że są inni i powinnyśmy odpuścić. Może tak zrobimy. Na kilka godzin, miesięcy, lat lub na zawsze. I gdzieś w środku będzie w nas siedziało niezrealizowane marzenie małej dziewczynki. Zdeptana wiara w jej możliwości, talent, siłę. Będziemy dorastać myśląc, że są lepsi od nas, którzy zajmują miejsca w pierwszym wagonie, a my możemy co najwyżej jechać na doczepkę w drugiej klasie bez gwarancji miejsc siedzących. Bo wielkie rzeczy zarezerwowane są dla innych, a nie dla nas. Możemy tak jechać przepraszając, że zajmujemy za dużo miejsca, za głośno oddychamy, mamy swoje potrzeby i oczekiwania wobec innych pasażerów. I finalnie nie będziemy cieszyły się ta podróżą, bo będzie wiązała się z ciągłą gonitwą myśli. Obserwacją wzroku innych pasażerów. Będziemy rezygnować ze słodkości z warsu, mimo że mogłyby być dodatkowym darem od losu, marzeniem, nowym celem. Uznamy, że nie zasługujemy na to, co smakuje najlepiej. Miło podziękujemy dukając coś o braku gotówki, diecie lub kłamiąc, że nie mamy na nie ochoty.

     Patrzę na tę muślinową, delikatną sukienkę córki. Jest dla mnie znakiem czasu. Dowodem na dojrzewanie mojego dziecka, któremu wraz z miłością przekazuję pewność siebie i sposób patrzenia na własną kobiecość. Ode mnie w dużej mierze zależy to jak będzie się w niej kręcić w tańcu - czy pewnie i z radością, czy niepewnie, niezgrabnie, w lęku przed potknięciem. I moją rolą jest uświadamianie jej, że zawsze zasługuje na bilet w pierwszym wagonie. Gdziekolwiek jedzie.


Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt