WYSYŁKA JUŻ OD 5ZŁ W 24H     KONTAKT@NEVERENDINGSTORE.PL

Szukaj

KAŻDE UBRANIE TO INNA HISTORIA - LEN O WOLNOŚCI

neverending, 05.05.2021
KAŻDE UBRANIE TO INNA HISTORIA - LEN O WOLNOŚCI

  Opowiadanie z cyklu: Każde ubranie to inna historia
Len o wolności

   Można bagatelizować rolę ubrań w naszym życiu. Uznawać je za zbędny efekt komercjalizacji tego świata. Traktować jako narzędzie próżności. Utożsamiać wyłącznie ze specyficzną branżą modową. Ja głęboko wierzę w to, że są nośnikiem wspomnień. Dają namiastkę świata, w którym kiedyś żyliśmy i dojrzewaliśmy, a który minął. Przekonałam się o tym dzisiaj na własnej skórze (dosłownie!) rozpakowując stare worki z letnimi ubraniami sprzed kilku lat (albo bardziej adekwatnie: sprzed kilku kilogramów). Bohaterka całego zamieszania? Moja ukochana lniana sukienka w stylu retro z delikatnymi, drewnianymi guzikami. Idealnie podkreślająca biust, dopasowana w talii, rozkloszowana na dole. Kupiona spontanicznie pięć lat temu podczas wakacji na Malcie. Wypadła z worka razem z piaskiem, zapachem morza, powietrza, śródziemnomorskiego jedzenia i wolności, która dzisiaj nabrała zupełnie innego znaczenia.

     Pięć lat temu nie wiedziałam, że dzisiaj wolność będę traktowała dwojako. Wyjeżdżając na Maltę do przyjaciółki chciałam udowodnić sobie, że żyję dla siebie. Nie po to, żeby spełniać oczekiwania innych. Jak większość kobiet borykałam się z niską samooceną. Moje poczucie własnej wartości zamiast zajmować dwa miejsca w Pendolino w klasie pierwszej - najchętniej schowałoby się w TLK w schowku na rowery. I tak sobie żyłam samotnie, zamknięta w środku na sto spustów, w obawie przed miłością, awansem, sukcesem naukowym. Wszystkim, co wydawało mi się w zasięgu ręki - niestety, ale nie mojej.

     Wyjazd na Maltę odmienił mnie w środku. Tysiące rozmów o życiu, nowe, szczere znajomości, nabieranie pewności siebie dzięki (jak się okazało) płynnemu językowi, odkrywanie zakątków wyspy i czerpanie garściami z pięknych wschodów i zachodów słońca.. Siedziałyśmy boso na skałach, popijając białe, schłodzone w piasku wino. Byłyśmy bohaterkami bajki, która nigdy by się nie spełniła, gdybym została w swojej strefie komfortu. Tej, która była moją boją ratunkową trzymającą mnie na wodzie, ale nie pozwalającą odkrywać podwodnej rafy koralowej.

     Dzisiaj patrząc na tę lnianą sukienkę widzę jeszcze jeden rodzaj wolności. Przed moją maltańską przygodą mogłam podróżować, a szkoda mi było pieniędzy. Zwiedzać, lecz nie widziałam w tym sensu. Odkrywać smaki, a wolałam ugotować coś na szybko w domowym zaciszu. Robić wszystko, co dzisiaj obwiązane jest grubym, międzynarodowym sznurem lockdownu.

     Otwieram oczy i czuję radość, że chociaż na chwilę mogłam wrócić wspomnieniami do tej wolności jak z bajki. Wierzę, że już niedługo, już za moment będę mogła znowu jej doświadczyć..

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt